Dzikie i darmowe miejsce kempingowe.
Wasze
zdjęcia
Opis miejsca
Piękne miejsce. Na "dziko", ale całkowicie legalnie! Z tym, że... miejsce ze względu na swoje uroki jest bardzo oblegane. W ciepłe i pogodne weekendy mnóstwo ludzi! Ale w okolicy jest też dużo miejsca na samochody, kampery, przyczepy i namioty. Piękna lokalizacja, bo wszystkie jeziorka znajdują się w lesie sosnowym, więc jest sporo zacienionego miejsca, nie tylko przy plażach. Jednak, żeby zając lokalizację przy wodzie, trzeba być wcześnie rano. Pojechałem tam już w piątek, bo... no, bo ludzie jeszcze w pracy itd. Ale pomyliłem się. Po południu wszystkie najlepsze miejsca przy plażach już zajęte. Najwięcej biwakowiczów z grillami, kocykami, piknikami, kąpiących się dzieci i nie tylko. Rozrzedzało się pod wieczór, gdy biesiadnicy wracali na noc do domów. Ale nocujących w autach, namiotach i kamperach zostało też sporo. W sobotę już o 6:00 rano zaczął się napływ następnych gości. Czyli niedługo po wschodzie słońca! Więc najlepiej zajechać tam jak najwcześniej, bo później najlepsze przestrzenie będą już zajęte. Przyjezdnych interesował aspekt prawny tej enklawy przyrodniczej. Czyli: to tym zarządza i czyje to jest? Wszystko wyjaśniło się pod wieczór, kiedy przyjechał na kontrolę strażnik leśny. Bardzo miły, zresztą. Po rozmowie z nim wątpliwości rozstrzygnęły się. Otóż, jeziorka należą Wód Polskich, a las do Lasów Państwowych. Stąd jego wizyta. I służby mundurowe nie mają problemu z biwakowaniem w tym miejscu, ani z nocowaniem. Zezwalają na to. Ale są jeszcze inne aspekty pobytu tu: kąpiel i ogniska. Pomimo, że na drzewach są znaki informujące o zakazie kąpieli, ani leśnicy i ani policja nie mają z tym problemu i nie gonią za to. To ze względu na aspekt prawny: gdyby wydarzyło się coś niebezpiecznego i ktoś by utonął, to wszystkie instytucje państwowe mają czyste ręce - był zakaz, ale że ludzie go ignorują, to ich sprawa. Drugi aspekt to ogniska. Za to wystawiają mandaty. Zwłaszcza latem, gdy panuje susza. I jeszcze jedna sprawa, która jest problemem, czyli: śmieci. Ludzie zostawiają odpady, tworzą się sterty pozostałości i nieczystości. Lasy Państwowe z tego jednego miejsca wywożą co roku ok. 2,5-3 ton śmieci! I to pomimo, że w obrębie jeziorek są zainstalowane foto-pułapki. Ogólnie miejsce jest bardzo atrakcyjne, o czym świadczy jego popularność. Woda jest czysta. I to pomimo ciągłego jej wzburzenia przez kąpiących się, ciągle jest przeźroczysta i widać ryby i dno. Jest też ciepła. To sprawia, że można w niej przesiadywać długimi godzinami. A ja to bardzo lubię! ?? Oprócz zalegających śmieci, najbardziej nie podobało mi się rozstawienie kamperów i przyczep. Ci zajęli miejsca przy samej wodzie bez dostępu do niej dla innych turystów. Całym rzędem wzdłuż wybrzeża, bardzo roszczeniowo, jakby to miejsce było ich. I do tego byli głośni i hałaśliwi. Ale nie wszyscy. Z tego miejsca chcę pozdrowić przemiłych kamperowców z Gdańska i podziękować za miłe pogawędki i miło spędzony wieczór. Do zobaczenia! Dojaz od ul. Szkolnej.
Dodaj
opinie
Tablica
miejsca
Miejsca
w pobliżu
Aplikacja
Moto Opinie
Najlepsze miejsca i trasy w Twoim telefonie Zainstaluj naszą apkę i miej zawsze przy sobie najciekawsze miejsca i trasy motocyklowe gdziekolwiek jesteś!
Noclegi
gastronomia











